HOME | DD | Gallery | Favourites | RSS

| DIRTYBAD96

DIRTYBAD96 [23790870] [] "Trust me, I'm an engineer"

# Statistics

Favourites: 229; Deviations: 133; Watchers: 66

Watching: 87; Pageviews: 18967; Comments Made: 619; Friends: 87


# Comments

Comments: 156

cecilartman [2025-01-02 21:35:58 +0000 UTC]

👍: 0 ⏩: 0

cecilartman [2024-12-15 19:35:40 +0000 UTC]

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to cecilartman [2025-01-02 13:21:47 +0000 UTC]

👍: 0 ⏩: 1

cecilartman In reply to DIRTYBAD96 [2025-01-02 21:34:48 +0000 UTC]

👍: 0 ⏩: 0

NoodlesPrivate2004 [2023-06-29 08:14:54 +0000 UTC]

👍: 1 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to NoodlesPrivate2004 [2023-06-29 19:07:47 +0000 UTC]

👍: 0 ⏩: 0

PeacefulSwords [2023-06-28 16:57:20 +0000 UTC]

👍: 1 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to PeacefulSwords [2023-06-29 19:01:42 +0000 UTC]

👍: 1 ⏩: 0

JohnOCxCanonKidRQ [2018-07-01 21:21:32 +0000 UTC]

Do you take request?

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to JohnOCxCanonKidRQ [2018-07-01 21:44:48 +0000 UTC]

I don't do requests, sorry.

👍: 0 ⏩: 0

SailorKG89 [2017-07-28 16:22:36 +0000 UTC]

 Happy Birthday!  

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to SailorKG89 [2017-07-28 16:33:54 +0000 UTC]

Thanks ^o^

👍: 0 ⏩: 1

SailorKG89 In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-29 22:37:49 +0000 UTC]

You're welcome!  

👍: 0 ⏩: 0

AceOfSpeed94 [2017-07-28 09:29:43 +0000 UTC]

Happy Birthday Marlena!!

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to AceOfSpeed94 [2017-07-28 10:24:30 +0000 UTC]

Thanks ^o^

👍: 0 ⏩: 1

AceOfSpeed94 In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-28 13:33:24 +0000 UTC]

Much welcomez!

👍: 0 ⏩: 0

HimaroutiFox [2017-07-11 18:53:43 +0000 UTC]

Dzień dobry
Nigdy nie myślałam, że znajdę kogoś, kto grał w DW, rysował i jeszcze był Polakiem :'D
Tak tylko zostawiam ślad, bo musiałam się wygadać. Musiałam
Swoją drogą - podziwiam Twoje prace. Rewelacyjne, nie mogę się na nie napatrzeć

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-11 20:46:18 +0000 UTC]

Miło poznać faktycznie polscy fani DW to zdecydowana rzadkość na tej stronie, w ciągu niemal 5 lat od założenia konta spotkałam tu tylko jednego fana, który zresztą dawno zawiesił konto. A szkoda, bo DW to świetna seria i dziwi mnie, że w Polsce nie cieszy się ona zbytnią popularnością.
Dziękuję za miłe słowa, może nie uważam swoich prac za rewelacyjne ale najważniejsze, że się podobają ^•^

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-12 13:07:24 +0000 UTC]

Ja to nie tylko na tej stronie, ale też ogólnie bardzo mało fanów spotkałam, a że w gry z serii gram od hoho albo i dłużej, to mogę się pochwalić tym, że zawsze szerzę to wśród znajomych. Przynajmniej w takiej sytuacji jest z kim pogadać albo pograć. Mnie także dziwi, że popularne zbyt to nie jest, chociaż na moim odludziu, zanim jeszcze ósemka wyszła był dość duży hype, że "o, jakaś nowa gra", ale szybko to minęło. Faktycznie szkoda.
A proszę bardzo, niektóre wręcz zaparły mi dech w piersiach. Zwłaszcza ten dwumetrowy rysunek. Właściwie dzięki niemu zobaczyłam, że to fan z Polski. Inaczej żyłabym w nieświadomości :')

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-12 15:26:45 +0000 UTC]

Na forum Koei Warriors jest garstka Polaków, tam poznałam moją przyjaciółkę i byłam jedyną z wielu osób z Polski, która w ogóle odpowiedziała na jej wiadomość, więc bywa różnie z tymi polskimi graczami :/ Wśród moich znajomych jest ledwo kilka osób, które w ogóle grały w gry od Koei, nie licząc mojej siostry, ktora również jest graczem, ale nie w takim stopniu jak ja XD
Ten dwumetrowy rysunek był robiony na konkursiwo na forum KW,fajne fanty były do wygrania i bardzo mi zależało na podium, stąd te kolosalne rozmiary rysunku, ale ostatecznie nie zgarnęłam nic poza kolejnym doświadczeniem w rysowaniu

👍: 0 ⏩: 2

DIRTYBAD96 In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-14 22:18:05 +0000 UTC]

Całkiem nieżle wygląda Zhao Yun w DW9, "trąci" trochę designem z DW5, ale podoba mi się ten bardziej tradycyjny styl. W DW6 wyglądał jak rycerz, w ogóle te kostiumy w DW6 były trochę kiepskie, a niektórym postaciom niepotrzebnie zmieniono broń. I myślałam, że Lu Xun to dziewczyna, dopóki nie włączyłam sobie Story Mode i się nie zdziwiłam, że ta dziewczyna mówi męskim głosem XD Lu Bu ja i siostra nazywałyśmy pieszczotliwie Gargamelem, sama nie wiem skąd nam to przyszło do głowy ale my Rampage to całymi godzinami cisnęłyśmy na zmianę, ja jako Zhao Yun, ona Guan Yu, i która w końcu osiągnie 2000
WO spokojnie da się przejść, dla mnie jedyny problem sprawiała jakaś misja bodajże z Osaki z historii Wu, ją przechodziłam chyba ze cztery razy, ale ostatecznie się udało. Tylko nie znoszę misji, gdzie się pojawiają czarnoksiężnicy i zaczynają się toczyć głazy i tak dalej, nie znoszę szukania ich po mapie (mam w głowie słaby GPS nawet jak mapę widzę XD) a najgorsze, co mogło być, to z WO2 Kawanakajima chyba z historii Samurai gdzie jest taki jakby labirynt w dole mapy i tam ginie wszelka nawigacja, co ja tam się uganiałam to głowa mała, potem jakoś policzyłam wzgórki i zakręty i dotarłam do celu, mało mi się czas w misji przez to nie skończył

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-16 10:37:03 +0000 UTC]

DW6 to w ogóle pod kątem postaci napełniło mnie mieszanymi uczuciami. Większość postaci była według mnie zepsuta, głównie pod względem wyglądu, no i broni też. Na przykład zmiana Zhou Yu albo Sun Shang Xiang... A już najbardziej Zhang He. Nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać, grać nim nie dałam rady, zbyt mnie to rozwalało. Jak się cieszę, że go "naprawili" w 7 i 8, bo bym chyba padła na zawał. W Rampage potrafię grać maratonami, zwłaszcza jako Zhao Yun, Ma Chao albo nawet Sima Yi. Ten ostatni to w ogóle zyskał mnóstwo w moich oczach przez DW6, Zhuge Liang i Sun Quan w sumie też. Czyli serio mieszane mam uczucia.
W WO dla mnie mordęką jest cały czas walka z Orochi'm. Kiedyś pewnie to rozgryzę, ale na razie to jestem poirytowana jak diabli. A tak to na spokojnie grę przechodzę.
Ja właśnie misje z labiryntami po prostu uwielbiam! Tam, gdzie jest Stone Sentinel Maze potrafię grać bez opamiętania. Uwielbiam go przechodzić i nawet jak nauczę się trasy na pamięć, to czasami błądzę celowo, żeby znów znaleźć drogę XD Nawet grając w WO, kiedy pierwszy raz go przechodziłam i zgubiłam się, bo poszłam za Pang Tong'iem, to patrząc na główną mapę na pauzie i mniej więcej ogarniając, jaką drogę przeszłam, potrafiłam znaleźć drogę do wyjścia. Aż się dziwię, że w życiu się tak nie orientuję w mapach. Taki paradoks

👍: 0 ⏩: 0

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-13 18:32:00 +0000 UTC]

Ja zupełnym przypadkiem poznałam osobę, która grała w gry od Koei, ba. Była bardziej w to wkręcona ode mnie. Po prostu zobaczyłam jak gra w DW:Unleashed. Widać, wersja mobilna ma jakieś zalety XD. Poza nią jest tylko moja przyjaciółka, która jakoś bardzo wkręcona nie jest, ale na szczęście jest skora wysłuchać mnie, kiedy nakręcam się news'ami o kolejnej części . Swoją drogą muszę przyznać, że to DW4 podbiło moje serce i dzięki niemu odkryłam moją pasję do tego okresu Chin (tyle lat, a ja dalej umiem wymienić przebieg wydarzeń bez zająknięcia). Chyba muszę znów wrócić do promowania tego wśród znajomych. A nuż widelec się uda XD
Cóż, doświadczenie ważna rzecz, jednak dziwię się, że nic nie zgarnęłaś. Art był rewelacyjny, aż mnie mentalnie zmotywował do narysowania czegoś większego. Jeszcze raz muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem umiejętności i oczywiście cierpliwości, bo na pewno dojście do takiego poziomu nie było łatwe i przyjemne. Podziwiam i nie mogę się nachwalić

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-13 21:21:25 +0000 UTC]

Duże rysunki są super, wolę te wielkoformatowe od zwykłych, choć to pojęcie względne, bo u mnie format podstawowy to A3 Ja akurat czerpię dużo radości z rysowania, właściwie rysuję odkąd pamiętam (stare czasy, kiedy się rysowało Son Goku z trzema palcami u rąk XD) i jestem samoukiem pod tym względem, ale tak na poważnie ołówkiem zaczęłam rysować dopiero, gdy wciągnęłam się w serię Castlevania w 2007 roku, bo prace artystki, która projektowała postacie, bardzo mnie zainspirowały. Oczywiście nadal jest to poziom dla mnie nieosiągalny, ale naśladując właśnie jej styl nauczyłam się wielu technik. Tyle, ze nikt tego nie doceniał aż do czasów ogólniaka, kiedy w szkolnej galerii mialam swoją pierwszą wystawę (mix prac o tematyce Castlevania - gry od Koei i Zhao Yun znalazł się na moim plakacie do wystawy XD ). Co prawda większość ludzi i tak patrzyła na mnie jak na debila przez moją fascynację grami, ale przynajmniej miałam po raz pierwszy szansę się zaprezentować dla szerszego grona. Od tamtej pory już na stałe została ze mną motywacja i co prawda nie poszłam na studia związane z rysunkiem, ale w wolnych chwilach i w wakacje staram się rysować, aby mi ręka nie zardzewiała.
Moje serce zdobyło przede wszystkim Warriors Orochi 2 oraz DW5 z naciskiem na to pierwsze, osobiście jestem sercem przy starych grach Koei rodem z PS2, wtedy postacie miały bardziej tradycyjne, realistyczne kostiumy a nie te kolorowe, dziwne rzeczy rodem z XXI wieku. Ale czasy idą do przodu, może to ja jestem po prostu zbyt sentymentalna i zacofana XD W DW po raz pierwszy zagrałam prawie 7 lat temu, siostra chciała wypróbować DW6 bo w rekomendacjach jej się wyświetliło, więc właściwie przypadkiem na to trafiła i to był strzał w dziesiątkę, pomimo że biorąc pod uwagę starsze gry, DW6 nie wypada najlepiej moim zdaniem. Jeśli chodzi o historię, to bardziej pod tym względem rozpatruję konkretne postacie, a mam zdecydowanie więcej ulubionych w Samurai Warriors. Jednak to z DW jestem bardziej związana ze względów uczuciowych, ale to inna bajka i niekoniecznie z dobrym zakończeniem XD

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-14 17:17:48 +0000 UTC]

U mnie standardowy format to A5, to na nich najlepiej mi wszystko wychodzi. Na A4 rysuję tak, jakbym rysowała na A5, na A3 rysuję jakbym rysowała na A4 itd. Może to trochę dziwne, ale chyba dużo lepiej rysuje mi się miniaturki, niż duże projekty. Ja osobiście dalej szukam pewnie inspiracji, choć muszę przyznać, że dużo nauczyłam się próbując naśladować styl osoby poznanej w internecie. W sumie, gdyby nie jej rysunki, prawdopodobnie pod koniec 2014 roku nie wzięłabym się za siebie i dalej rysowałabym jakieś człekopodobne, bezkręgowe istoty . Na razie próbuję coś podłapywać co nie co ze stylu innych artystów oraz szukam metod, dzięki którym łatwiej, przyjemniej i lepiej mi się rysuje. Na pewno kiedyś znajdę taką inspirację, w to nie wątpię. Póki co, muszę próbować samemu. A jako, że rysuję od małego (chociaż rysowałam wtedy kulawo, jak każdy 3-letni dzieciak), to raczej z tego nie zrezygnuję. Próbowałam 3 razy i nigdy nie wyszło, może to i lepiej XD
Ja osobiście w DW pierwszy raz zagrałam już 9 lat temu, DW4 było dla mnie wtedy czymś fascynującym, a ja jeszcze byłam berbeciem, które angielskiego nic a nic, więc była to dla mnie po prostu forma rozrywki. Ostatecznie grę przeszłam w ciągu 6 lat i dopiero po tych 6 latach zaczęłam brać grę bardziej pod kątem historycznej inspiracji. (Przy okazji muszę się przyznać, że za dzieciaka myślałam, że Lu Xun jest kobietą. Dopiero po głosie zrozumiałam, że coś chyba jest nie tak i szybko wyprowadziłam się z błędu XD). Dopiero pół roku temu miałam okazję zagrać w inną część serii, mianowicie DW6 i o ile zawsze uważałam, że tą część polubię od razu, to po zagraniu już mi tak fajnie nie było. Ostatecznie z DW wolę czwórkę, może to sentyment, ale co z tego. Niedawno zdobyłam Warriors Orochi i Samurai Warriors 2, powiem szczerze, że dopiero zagłębiam się w te gry, chociaż WO podbiło moje serce swoim właściwie banalnym pomysłem (crossover DW i SW? a czemu nie!), a SW, dzięki wcześniejszej rozgrywce w WO urzekło mnie postaciami. Muszę jeszcze trochę nad nimi poślęczeć jeśli wcześniej WO nie wykończy mnie tą walką z Orochi'm. Ja nie wiem jak to jest w ogóle możliwe do przejścia, ale już teraz wiem, że znajdą miejsce w moim serduchu. Ja osobiście też jestem związana bardziej z DW. Sentyment i nic nie pobije dla mnie tamtego stylu rozgrywki.

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-14 18:46:43 +0000 UTC]

Nie rezygnuj z rysowania, sama wiem, że jak człowiek coś czasem sknoci, to się zniechęca i w ogóle, ale bez tego nie ma kroku do przodu. Ja przez okres gimnazjum nie rysowałam prawie nic, a bynajmniej nie to, co rozwinęłoby mnie pod jakimkolwiek względem, i w sumie żałuję tych bezowocnych lat, bo w ogólniaku po prostu wzięłam się w garść i wena sama przyszła. Oczywiście rozgrzanie ręki trochę mi zajęło, ale już nigdy nie porzuciłam rysowania. Nie zamierzam jedynie dążyć do całkowitego realizmu, bo to słowo do zarzygu powtarzano mi odkąd byłam mała (wiesz jak to jest, na wsi się uczysz w szkole to kto słyszał o grach w ogóle a Castlevania to same diabły i czy ja nic normalnego nie mogę rysować XD) a kiedy w ogólniaku z pęczkiem lepszych prac poszłam do domu kultury i baba odeslala mnie żebym rysowała martwa naturę albo 'z profilu' koleżankę, z którą przyszłam, to tym bardziej zniechęciło mnie to powszechne uwielbienie realizmu. Może nie mam inwentarza na pięć walizek i może nigdy się nie nauczę rysować mega realistycznie i będę ciągle tkwić w grach, ale przynajmniej robię to, co lubię i co sprawia mi frajdę. I taka jest moja rada, jeśli coś lubisz, to nie rezygnuj z tego i nie ulegaj presji innych. A postęp przyjdzie sam z kolejnymi rysunkami, najpierw się tego nie zauważa, ale z czasem glowa sama zaczyna podsuwać jakieś nowe rozwiązania, kolory, techniki.

Dla mnie bezkonkurencyjne jest WO2, ja w tę grę grałam całymi maratonami i nigdy nie mialam dość a i po dziś dzień chętnie po nią sięgam, bo mam z nią bardzo miłe wspomnienia. Kiedyś dużo przesiadywałam nad encyklopedią i czytałam sobie o wydarzeniach, postaciach a później konfrontowałam to z Wikipedią i książkami, czasami włos się jeżył XD Aktualnie gram najwięcej w SW4 -II, co prawda przeszłam wszystkie historie, ale nadal jest tam dużo do zrobienia, a łatwiej mi zmaksować postacie, niż na nowo budować moje Chiny po utraceniu danych w DW8 Empires, Chiny na łapówkach od Ma Chao zbudowane bo chciałam wtedy koniecznie przed maturą mieć już skończoną grę XD
*DW4 to dobry wybór, tam Zhao Yun wygląda najlepiej, chociaż on zawsze wygląda świetnie, tylko że Koei zrobiło mu krzywdę, robiąc z niego poster boya, przez co ludzie go mają dość zanim po niego sięgną :c

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-14 21:17:29 +0000 UTC]

Aktualnie nie mam w planach zawieszania rysowania. Osobiście próbuję łączyć styl bardziej pasujący do anime z elementami realizmu. Mianowicie nie rysuję cały czas jakbym miała jedną bazę, na której wszystko opieram, tylko oczywiście zmieniam różne cechy. Pewnie to nic takiego nadzwyczajnego, ale właśnie w rysowaniu czegoś takiego się odnajduję. Także nie dążę do całkowitego realizmu, podoba mi się to, owszem, ale nie widzę siebie w czymś takim. Zbyt powtarzalne jak dla mnie. Wolę zostać przy moim mieszaniu kreskówkowego stylu z naturalnym, gdzie mogę sobie wymyślać do woli i nikt się nie przyczepi! Ja jednak wolę rysować dla siebie. Lubię się czasem pochwalić czymś, jeśli uważam, że dobrze mi to wyszło, jednak poza tym nie chwalę się zbytnio swoimi rysunkami. Zresztą mam głupią wadę, że w jednej chwili rysunek mi się bardzo podoba, a kilkanaście minut później znajdę 52 rzeczy, które wymagają poprawy. A jak mi coś nie wyjdzie to już wolę o tym nie mówić ^^". Jak mówiłam, podziwiam za wytrwałość i cierpliwość, żeby dojść do miejsca, w którym jesteś teraz. I faktycznie, postęp przychodzi z kolejnymi rysunkami. Ostatnio porównałam kilka moich rysunków i rzeczywiście - było widać tą różnicę. Muszę po prostu pamiętać, żeby się nie poddawać. Iii żeby nie być takim leniem, ale to chyba długofalowy projekt.

Miałam taką fazę właśnie na DW4! Potrafiłam grać po kilka godzin dziennie, przechodząc jedną kampanię. Do tej pory pamiętam, jak po 6 latach skończyłam pierwszą kampanię (pierwszą zaczynałam Wu, a jednak pierwszą skończyłam Wei) i płakałam ze szczęścia podczas podsumowania. To były czasy. Iii pamiętam jak płakałam, gdy utraciłam całe dane i musiałam przechodzić całą grę jeszcze raz. I zdobywać wszystkie itemy jeszcze raz. I wszystkie 10lvl broni też. Taak, dużo się przeżyło z tą grą, nie powiem :'). A ile się nauczyłam z tą wbudowaną encyklopedią. Do tej pory czasem sobie zaglądam, bo lubię sobie pamięć odświeżyć. A i dzięki temu zrobiłam i referat na historię. Ocena skoczyła w górę, bo materiał nadprogramowy, a ja miałam dziką satysfakcję z przetłumaczenia i połączenia faktów z encyklopedii z tymi, które znalazłam po dłuuugim czasie szukania. DW6, WO i SW2 jeszcze nie przeszłam, WO nie wiem czy przejdę, ale resztę powinnam. Co z tego wyjdzie - jeszcze się zobaczy. Na pewno dostaję dziwnej weny, nie będę ukrywać. Ale tak miałam zawsze grając w ciekawe produkcje, to chyba normalne XD
*Oo nie. Mam stuletni żal do Koei za to, co z nim zrobili. Do 5 części mi się niesamowicie podobał jego design, w 4 właściwie najbardziej, wygląd z 6 zniosłam w miarę, lubiłam sobie wyobrażać walkę Zhao Yun'a z Lu Bu jako walkę dobra ze złem, śmierci z życiem, nieba z piekłem (właśnie przez ich kolorystykę). Jednak wygląd z 7 i 8 już mi się trochę przejada, nawet sama nie do końca wiem czemu. Widziałam design z 9 i powiem, że przynajmniej ten jako tako mi przypadł do gusty. Osobiście jednak najbardziej podoba mi się design Lu Xun'a. Fajnie, że po kilku seriach wrócili do jego cudnej czapki. Nie mogę nie przyznać, że się za nią stęskniłam XD

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-14 22:00:22 +0000 UTC]

Ja w porywach kiedyś potrafiłam wyrzucic cały blok do kosza, kiedy mi coś nie wychodziło, ale dopiero z czasem się nauczyłam, że jak człowiek za mocno czegoś chce, to też za bardzo nie wyjdzie, a jak z musu to tak samo słaby efekt, dlatego przeważnie czekam aż pojawi mi się faza na rysowanie i wtedy coś robię. Aktualnie skończył mi się duży papier a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiednich brystoli, żeby znowu narysować jakiegoś wojownika w rzeczywistych rozmiarach, bo nawet Mitsunari jako najniższy z moich ulubionych nie zmieści się na dwóch brystolach. Ja polecam wielkoformatowe rysunki aby sobie przećwiczyc kilka rzeczy, Zhao Yun pochłonął mi wtedy dużo pracy i grafitu, ale bardzo dużo trików musiałam wymyślić i dużo kombinować, bo na tak dużym polu nic się nie ukryje, więc trzeba było popracować nad efektami na ubraniu, zbroi, klamrze, nad czym się dało, a korkowa podkladka pod papier zdała egzamin tylko przy zbroi, więc resztę trzeba było zrobić "na piechotę". Wiadomo, że gdybym miała go rysować drugi raz, to teraz zrobiłabym to o niebo lepiej, ale i te 4 lata temu to się wspięłam na wyżyny. Czasami warto się porywać z motyką na słońce XD Do anime / mangi i ogólnie kreskówkowych rzeczy polecam promarkery i ogólnie rzeczy z firmy Letraset bo mają świetne, jednolite pigmenty i dużą paletę odcieni, niestety cena zwala z nóg i są to rarytaski, na które rzadko sobie mogę pozwolić.

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-16 10:22:11 +0000 UTC]

Do takiego poziomu jeszcze nie doszłam, na szczęście, bo chyba 3/4 bloków poszłoby do kosza. A tak to tylko pojedyncze kartki cierpią. Muszę chyba sobie trochę poćwiczyć na dużych kartkach, może w końcu przestanę rysować miniaturki. Jakoś kusi mnie, żeby spróbować narysować Cao Pi'ego, bo ostatnio mam na niego niesamowitą fazę. Poczekam na wenę, naostrzę ołówki, a potem to tylko iść na wojnę i walczyć o swoje W razie czego to mam jakiś duży niewykorzystany bristol, chętnie podeślę XD Osobiście nie koloruję rysunków, jeszcze do takiego poziomu wtajemniczenia nie weszłam. Z kredkami wojna stuletnia, markerów nawet boję się spróbować. Zostały tylko akryle i to na fazie nauki, ale kto wie czy akurat nie wyjdzie. A na takie rarytasy to muszę jeszcze poczekać. Wolę nie kupować za wczasu. Póki nie będę wiedzieć, że je jakoś normalnie wykorzystam, to wolę ich nie kupować teraz, żeby nie przeleżały roku w szafce albo nie zostały zmarnowane na pierwsze lepsze dziadostwo. No i jeszcze trochę pooszczędzać by się przydało. Kiedyś się doczekam.

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-16 16:09:25 +0000 UTC]

Ja zmarnowałam tak komplet farb, dobrze że były tanie i z żadnej wybitnej firmy, bo się przekonałam, ze farby to zupełnie nie mój świat. Kredek w sumie też nie lubiłam do czasu, jak byłam mała to owszem, ale później byl czas, ze rysowałam tylko i wyłącznie ołówkiem. Kredki stosuję w sumie od niedawna, ale aktualnie moje ulubione przybory to ołówki i zestaw konturówek. Moje pierwsze prace ogólnie markerami były koszmarne, dlatego po te bardziej profesjonalne sięgnęłam dopiero dwa lata temu XD Ja swoją przygodę z ołówkami zaczynałam właśnie od A3 bo zwyczajnie stwierdziłam, że wybrany obrazek się nie zmieści i tak mi zostało po dziś dzień. A4 to już tylko jak desperacja albo jak siedzę na wykładach XD

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-16 19:49:26 +0000 UTC]

Moimi ulubionymi przyborami to tylko ołówek, długopisy i cienkopisy wszelkiej maści. Chociaż muszę przyznać, że zaczynam się przekonywać do kredek, kiedy czasem tylko je mam pod ręką albo akurat muszę zrobić coś kolorowego. Jakbym się zaparła to najpewniej coś by z tego wyszło, chyba jednak zbyt się boję, żeby spróbować XD Markerów nie tykam, jeszcze nie teraz. Nie tylko nie mam żadnych dobrych, to jeszcze jakoś dziwnym trafem nic nimi nie umiem. Zawsze wychodzi coś zupełnie przeciwnego do tego, co chciałam zrobić. Taka magia widocznie. Zazdroszczę takiej umiejętności, ja zawsze rysuję takie miniaturki, że na A4 mieści się ich bądź ile, a co dopiero na A3. Ale muszę w końcu zacząć i nad tym pracować. No cóż, trzeba zacząć oszczędzać na większe zakupy XD

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-16 20:40:23 +0000 UTC]

Ja inwestuję głównie w bezdrzewne ołówki, nieporównywalna żywotność i głęboka czerń i cenowo korzystnie, bo starczają na bardzo, bardzo długo. Węgla nigdy nie polubiłam, za mocno się rozmazuje i w ogóle, nie mam na to cierpliwości czasami lubię się rzucać na głęboką wodę z motywami, które chcę narysować, żeby przypadkiem zaświtała mi w głowie jakaś nowa technika. Jeszcze do całkiem niedawna to w kredkach i mazakach byłam beznadziejna, nie tylko kolory się nie zlewały, ale i całość wyglądała bardzo słabo, ale zawsze zaczyna się od zera. Frustrujące to jest, kiedy efekt wychodzi całkiem odwrotny do zamierzonego, ale daje kopa. Jak nie mam jakiegoś koloru, to mieszam co mi przyjdzie do bani, nawet mazakami cisnę po kredkach, jak wygląda dobrze to co za problem, a i wszystko przeważnie rozcieram palcami, dlatego po narysowaniu Zhao Yuna musiałam myć wszystkie drzwi z klamkami i ścianę XD ja zakupy obecnie robię bardzo rzadko, ołówki starczają mi na długo a niektóre mazaki nadal są nie do zmordowania od 5 lat, nawet te kupione u chińczyka za piątaka XD
Poza grami od Koei lubisz jeszcze jakieś inne serie? Mnie kręci wspomniana wcześniej Castlevania, Tekken, Devil May Cry, czasami King of Fighters ruszę dla odmiany, Sonica katowałam nałogowo w podstawówce, a dla wyciszenia stare, dobre Age of Empires x)

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-16 21:27:06 +0000 UTC]

Bezdrzewne ołówki, co? Kolejny raz o nich słyszę, muszę w końcu ich poszukać. Węgla próbowałam, spodobał mi się właśnie przez to, jak można się nim bawić. Nie używam jednak go za często, tylko, kiedy wpadnie mi w ręce. Ja to tam dalej jestem beznadziejna w kredkach. Natomiast zaczynam zgłębiać technikę rysowania pastelami, powiem szczerze - użycie ich i kredek do zrobienia włosów było jak na razie najlepszą rzeczą, jaką wtrąciłam do swojego stylu. Owszem, frustrujące, zwłaszcza jak wychodzi tak kilka razy pod rząd. Wtedy chyba świeci się lampka, że chyba trzeba to zrobić inaczej... Przynajmniej ja tak mam XD A drzwi, klamki i ściana przynajmniej poczuły się jak nowe, takie odświeżone - wszystko za sprawą jednego rysunku. To chyba jedna ze 'skutków', które motywują mnie do próby narysowania czegoś w rzeczywistych rozmiarach XD Ja zakupy jakoś tak raz na ruski rok uda mi się zrobić, ołówki mam w nadmiarze, mazaki i pastele ostatnio dostałam... Moje widocznie jakieś zepsute są, skoro nawet roku nie wytrzymują XD
Czy inne serie... Z serii to chyba tylko w Heroes'ów grałam kiedyś nałogowo, teraz próbuję wkręcić się w Assassin's Creed. Czasem tam zagram w jakąś grę wojenną, ale nie z jakiś większych serii. Zwyczajnie zawsze nie mam albo środków albo czasu, żeby się wciągnąć w jakąś serię. Kiedyś pewnie jakąś znajdę, na razie poszukiwania trwają i pewnie trwać będą, jak budowa autostrad

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-16 22:09:34 +0000 UTC]

Ja z kolei bardzo się nie lubię z pastelami, nie wiem dlaczego od pierwszego wejrzenia ta niechęć XD Ja do włosów mam swój sposób, zresztą większość cieniowania robię za pomocą kreskowania albo palcami rozcieram czy też po prostu gumką wycieram, bo to łatwe i efekt nie najgorszy, ale i to kreskowanie zanim jako tako zaczęło wyglądać to też była długa i żmudna droga. Jeśli o bezdrzewne ołówki chodzi, to mój numer 1 to Koh-I-Noor Progresso, kredki też mam z tej serii ale w ograniczonej liczbie kolorów. A do szkicowania polecam Koh-I-Noor Sudoku, wygodny ołówek z temperowalną gumką, ja się bez niego już teraz obejść nie mogę. Z dostępnością jest różnie, cena za te bezdrzewne ołówki to gdzieś w granicach 3 złotych za sztukę ( przynajmniej tyle kosztowały jak je kupowałam z dwa lata temu) ale biorąc pod uwagę, ile to jest grafitu w porównaniu do standardowego ołówka i na ile starcza to są dosłownie grosze. Ja nie wiem czy choć jeden ołówek udało się zużyć na Zhao Yuna XD

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-17 20:31:05 +0000 UTC]

Pastele suche to chyba najlepsze co mnie do tej pory spotkało. Też ich nie lubiłam, dopóki nie spróbowałam nimi zrobić włosów. Od razu jakoś ta nienawiść mi minęła XD Ja to nawet cieniowania nie robię, bo zwyczajnie nie umiem, chociaż czasami próbuję coś tam rozcierać palcem. Raz mi chyba tylko wyszło coś, gdzie cieniowałam i nie było to najgorsze, ale więcej tego tak fajnie nie zrobiłam. Najgorsze jest to, że nawet nie pamiętam do końca, jak ja to wtedy osiągnęłam. Widocznie już się nie dowiem albo dowiem się przypadkiem. Ja na razie jestem na takim stadium rysowania, że nie zwracam za bardzo uwagi na to, czym rysuję, szkicuję itd., ale jak słyszę, że ktoś coś poleca, to zapamiętuję. Kto wie czy kiedyś gdzieś tego nie znajdę, a zawsze jak się wybiorę do sklepu i wpadnie mi akurat ta nazwa w oko, to przynajmniej będę wiedzieć, czy warto kupować czy nie warto. Faktycznie, to dosłownie grosze. I aż trudno mi uwierzyć, że nawet jeden ołówek się nie zużył! Niesamowite. Ile ja się dowiedziałam rozmawiając z Tobą. Wszystko przez tego Zhao Yuna XD 

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-17 22:32:52 +0000 UTC]

Wszystko z czasem przychodzi, najczęściej się nawet nie wie kiedy, ja wiele razy tak miałam, że udało mi się osiągnąć jakiś efekt i sama nie wiem jak to zrobiłam, dla mnie teraz bardzo przydatnym narzędziem jest eyeliner w pisaku (taka końcówka z gąbki) i super się tym cieniuje, jak się czarny mazak wypisał to musiałam improwizować, a ten eyeliner przynajmniej się na coś przydał XD Kiedyś w ogóle nie zwracałam uwagi na marki moich przyborów, kiedyś miałam jakieś durne spaczenie ze kontury cisnęłam grubym czarnym markerem i efekt był wiadomo jaki, ale to z wiekiem się opamiętałam dopiero XD Moje zamiłowanie do markerow trwa od dawna, bo kiedys prowadziliśmy sklep i bylo mnóstwo tych plakatów reklamowych, a że śliskie to tylko markerami na odwrocie się udawało. Mialam na krzyż kilka kolorów i uparcie rysowałam postacie z Sonica, a gdzieś mam nawet Alucarda z Castlevanii jeszcze schowanego, ale raczej bym go już światu nie pokazała XD
Dawno już nic nie rysowałam od Koei, jakoś mnie ta rozmowa zachęciła do powrotu w stare klimaty, może jakiegoś Zhao Yuna w kolorze albo Mitsunariego, bo tego drugiego mam ciągle niedobór, jest tak rudy i wredny, że bezwzględnie został moją ulubioną postacią w SW <3

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-18 16:38:25 +0000 UTC]

Faktycznie, najczęściej przychodzi właśnie nagle, niespodziewanie i gdy robi się coś zupełnie bez jakiegoś większego zaangażowania. Nie pomyślałabym sobie, że eyelinera można użyć w rysunku, jak widać człowiek uczy się każdego dnia. Chociaż ja w sumie czasami z braku pasteli odpowiedniego koloru potrafiłam wziąć szminkę i jej użyć do podkreślenia albo nawet pokolorowania czegoś, więc w sumie czemu eyeliner miałby się nie sprawdzić XD Co do spaczenia z poprawianiem kontur, mogę się akurat podpisać. Jeszcze do niedawna poprawiałam kontury czarnym, grubszym markerem albo byle jakim długopisem z Biedronki, co mi akurat nie wychodziło za dobrze, ale ostatecznie zrozumiałam, że chyba lepiej zostawić to na surowo, niż kombinować XD Ja tam miałam pod ręką tylko kartony, nieraz takie wielkie, jakieś tablice reklamowe (oczywiście z kartonu) i kalendarze strażackie. Sama tektura, pewnie dlatego nie miałam zbyt wielkiej styczności z markerami XD Widocznie nasze drogi nie mogą się zejść
Rozmowa ze mną Cię do czegoś zachęciła? Czuję, że mogę teraz umrzeć spokojnie! Ty także masz niedobór Mitsunariego? Myślałam, że to ja mam jakąś nagłą fazę, jak miło, że nie miałam racji. Też jest moim ulubieńcem w SW, tak na równi z Mitsuhide, ale jednak przebija się na tyle, że już zaczęłam planować jego cosplay XD Ile z tego wyjdzie - nie mam pojęcia. Anyway, życzę pomyślnej weny~

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-18 18:00:45 +0000 UTC]

Mitsunari jest super, dla mnie to skomplikowana i nieco tragiczna postać, stanowi dobry kontrast dla takich "typowych" bohaterów jak Yukimura, dlatego szybko go przebił w moim rankingu. Lubię jego charakter, wydaje się taki wredny ale to tylko taka skorupka. To było takie smutne, jak grałam przeciw niemu pod Sekigaharą i tak rozpaczał, kiedy po kolei "pozdejmowałam" mu przyjaciół Marzę, że kiedyś Koei wyda taką część dla DW i SW, że wszystkie postacie będą w swoim rzeczywistym wieku w przedstawionych wydarzeniach, jak na razie mamy krok naprzód w postaci Sanada Maru, osobiście marzyłabym o synach Zhao Yuna jako grywalnych postaciach, ale miejsce poster boya jest tylko jedno XD Masz jakieś ulubione żeńskie postacie od Koei? Moja ulubienica to zdecydowanie Zhu Rong, świetna babka z charakterem, a z SW najbardziej lubię Kunoichi (lipa, że nie przyznała się dla swego pana, co do niego czuje ani w SW3, ani w anime, to byłoby taaakie piękne *-* )

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-19 13:49:42 +0000 UTC]

Zgadzam się, rzeczywiście jest świetnie kontrastującą postacią. Niby dopiero się zapoznaje z SW, a jednak jestem już na takim poziomie, że śmiało mogę stwierdzić, że raczej Mitsunari jest ostatecznie moim ulubieńcem. Ja też już od dawna marzę, żeby Koei takie części wydało, chociaż nie wiem czy to marzenie kiedyś się spełni. Powiem, że byłaby to ciekawa.. odmiana? Nie wiem czy to dobre słowo, ale niech już będzie. Synowie Zhao Yuna jako grywalne postacie to wcale nie taki zły pomysł. Raczej posady by mu nie odebrali, w końcu jakoś sobie musiał na nią zasłużyć, to teraz by mu jej nie odebrali XD Moją ulubienicą jeszcze do całkiem niedawna była Zhen Ji, ale po rozegraniu historii Diao Chan w DW6 straciła ten tytuł. Jak na moje Diao Chan ma dość ciekawą historię, jej charakter też bardzo mi się podoba. Co do Zhu Rong zgodzę się, świetna babka, jednak u mnie miejscowi się w rankingu za Diao Chan. Z SW jeszcze żadnej postaci żeńskiej na oku nie mam, bo właściwie tylko 2 kojarzę, muszę się dopiero zagłębić XD

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-19 20:25:22 +0000 UTC]

Ja przy oglądaniu anime SW to płakałam, kiedy Mitsunari przegrał pod Sekigaharą, to była taka smutna scena jak go tyle kul trafiło a on nadal brnął do przodu Podobno w historii rzeczywistej to z Mitsunariego był niezły kawał gnojka, ale skoro miał wielu wrogów, to pewnie i takiej a nie innej opinii się dorobił XD zresztą nikt tego nie widział i nie można stwierdzić nawet co jest prawdą o ludziach żyjących setki lat temu, wiadomo ze jednemu trochę umniejszyli, drugiemu podkoloryzowali i tak dalej, więc zdaję się bardziej na wersję Mitsunariego z gry, a tam jest przecudny *-* Bardzo się na ogól zżywam z moimi ulubionymi postaciami, jestem graczem odkąd pamiętam, właściwie to wychowałam się na gierkach do Nintendo i Dragon Ball i tak się zaczęła moja fascynacja wszystkim, co azjatyckie. Historia, kultura az po styl bycia i mentalność tamtejszych ludzi. Wiesz, że Zhao Yun ma swoją świątynię? Od lat snuję marzenia, ze kiedys ją odwiedzę, ale to raczej "mało" prawdopodobne XD

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-20 18:35:14 +0000 UTC]

O kurde. Teraz widzę co przegapiłam, nie oglądając anime. Chyba trzeba się wrócić i obejrzeć, chętnie popłaczę Nikt nie widział, to było dawno i nieprawda, na pewno po prostu mu tak umniejszyli - na 100% wersja z gry jest prawdziwa. Tak szczerze, to ja zawsze zdaję się tylko na wersje z gier, jakiś taki mam lęk przed zrujnowaniem sobie ich idealnie wyobrażonego wizerunku XD Ja także zawsze się zżywam z ulubionymi postaciami. Dlatego dalej potrafię rozpaczać, grając postacie, które uwielbiam. Zresztą z anime mam to samo, płakałam jak Envy samobójstwo popełnił. Widocznie taki już los przywiązujących się osób. Mnie również gry zainteresowały wszystkim, co azjatyckie. Myślałam, że tylko mnie fascynują także ludzie tamtejszych stron. No jak miło, że nie mnie jedyną to ciekawi. A o świątyni nie wiedziałam! Również chętnie ją odwiedzę. A kto wie czy "mało" prawdopodobne. Przecież jak się dużo o tym myśli, to w końcu musi się stać XD

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-20 18:53:01 +0000 UTC]

Anime mi się podobało, ale powiem tyle, jako że i ty masz niedobór Mitsunariego, to ten niedobór po anime nadal ci zostanie. A ogolnie widziałaś Sanada no Shou (to długie anime, nie serię)?Tam Mitsunari był super, ja w ogóle odkąd tylko się pojawiły wzmianki o SW4 to jak maniak sledzilam wszystkie strony i na różnych azjatyckich portalach szukałam japońskimi tagami jakichs nowych obrazków i tak dalej XD Hype ogromny był, tu gra, tu anime, potem znowu anime, SW4-II, masakra jak fajnie było, uwielbiam taki natłok z gier XD a tak odnośnie anime, to znajdziesz w necie bez problemu, i na koniec każdego odcinka jest taki śmieszny epizod, polecam odcinek drugi XD

👍: 0 ⏩: 1

HimaroutiFox In reply to DIRTYBAD96 [2017-07-24 21:36:37 +0000 UTC]

Ani jednego z anime nie widziałam, muszę się do tego dopiero zabrać. Też uwielbiam natłoki z gier czy czegoś co mnie tak interesuje. To nakręca tak to zainteresowanie, że się oderwać nie da. Anime zacznę zaraz po obozie, bo szczerze to zbieram się i zbieram i zebrać nie mogę, a tak to rozmowa przynajmniej mnie zachęciła.

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to HimaroutiFox [2017-07-25 10:10:42 +0000 UTC]

Mnie się bardzo podobało anime, może jakość animacji czasami pozostawia troszkę do życzenia i są te pospolite "przesuwne" kadry, ale całość jest spoko. Tylko Sanada no Shou jak coś to szukaj wersji z Blu Raya, bo tam jest nieucięta scena z Mitsunarim 😀
Obóz? Podziwiam, ja bym nigdy się nie wybrała, za słabo się z ludźmi dogaduję żeby takie rzeczy przedsięwziąć i za mocno jestem uwiązana do swego pokoju XD

👍: 0 ⏩: 0

SailorKG89 [2016-07-29 04:30:26 +0000 UTC]

 Happy Birthday!  

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to SailorKG89 [2016-07-29 13:56:35 +0000 UTC]

Thank You!

👍: 0 ⏩: 1

SailorKG89 In reply to DIRTYBAD96 [2016-07-29 18:42:13 +0000 UTC]

You're welcome!  

👍: 0 ⏩: 0

AzakiShimo [2016-02-12 16:59:51 +0000 UTC]

hello i was wondering if you could do a request? if not i understand sorry to bother you~

👍: 0 ⏩: 1

DIRTYBAD96 In reply to AzakiShimo [2016-02-13 15:38:00 +0000 UTC]

I'm sorry, I don't do requests

👍: 0 ⏩: 0

SailorKG89 [2016-02-02 14:54:16 +0000 UTC]

Thank you for the watch! 

👍: 0 ⏩: 1


| Next =>